Gdzieś tam w tyle głowy zawsze marzyłam, że kiedyś będę prowadzić warsztaty. Dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy odezwała się do mnie Patrycja z prośbą, abym pomogła ogarnąć jej fotograficzne tematy.
Tak to właśnie w tej fotograficznej karierze bywa, że raz się jest uczniem, a raz nauczycielem…To było duże wyzwanie, bo pierwszy raz w życiu byłam po „drugiej stronie” nie jako kursant, ale jako wykładowca. Przygotowałam dla Patrycji zagadnienia związane z fotografią począwszy od tego, jak poprawnie ustawić parametry w aparacie, poprzez wybór obiektywu, kompozycję, światło… a na obróbce skończywszy.
Zanim się spotkałyśmy, poprosiłam Patrycję o przesłanie mi kilku swoich zdjęć, które wykonała, a z którymi ma problem.
Poniżej zdjęcia Patrycji:
pati

pati1

Warsztaty trwały dwa dni, tak więc pierwszego dnia omówiłyśmy techniczne aspekty fotografii. Dobrze się złożyło, że miałyśmy modela, którym był syn kursantki 🙂 Na warsztatach nie mogło obyć się bez sesji, tak więc pierwszy dzień kursu zakończył się sesją plenerową oraz w studiu.
Takie kadry złapała Patrycja podczas sesji:
w plenerze:
parkPati

i w studiu:
swietaPati

A to mój kadr, na którym pokazuję, jak wygląda zdjęcie po obróbce, a jak przed :
przedpo

Mam nadzieję, że Patrycja wyniosła z nich jak najwięcej  i zaskoczy mnie coraz lepszymi swoimi zdjęciami, czego z całego serca jej życzę 🙂

pati-park